niedziela, 20 lutego 2011

ryz z warzywami i krewetkami w ciescie

Zainspirowana krewetkami po saudyjsku, na ktore przepis znalazlam na blogu Ireny i Andrzeja wyciagnelam z lodowki mrozone krewetki. W zwiazku z faktem, ze bylo ich dosc malo jak na samodzielne danie, zaczelam kombinowac co by do nich zrobic.
Pomocna okazala sie mieszanka mrozonych warzyw o nazwie "warzywa do kuskusu". Zrobilam je w sosie pomidorowym, wylozylam na bialy ugotowany ryz, na wierzchu ulozylam usmazone krewetki w ciescie i posypalam niewielka iloscia posiekanej swiezej cebulki.



Poniewaz zostalo mi troche ciasta ze smazenia krewetek dodalam dodatkowe jajko i wiecej maki, doprawilam harissa i zrobilam omlet do pogryzania jako dodatek do ryzu z warzywami i krewetkami.
Calosc bardzo nam smakowala :)
I w ogole spodobal sie nam pomysl robienia krewetek w jajku i mace, wiec pewnie jeszcze nie raz pojawia sie na naszym stole.

Frodziak obudzil sie dzisiaj radosny jak skowronek i ze smakiem spalaszowal cala butle mleka. Znaczy sie lekarstwa dzialaja i brzuszek juz go nie boli. I chwala Bogu :)

sobota, 19 lutego 2011

placki marchewkowe

Kulkowaty uwielbia surowke z tartej marchwi z jablkiem. Ktoregos wieczora mial apetyt na surowke i zabral sie za tarcie marchewki na tarce. Wyprodukowal jej taka ilosc ze trzeba to bylo jakos przetworzyc.
Dodalam jajko, make, sol, wymieszalam na ciasto, smazylam na rozgrzanym oleju takie placki jak placki ziemniaczane. Wyszly pycha takie delikatne w smaku. Tylko nastepnym razem poeksperymentuje jakimi ziolami jeszcze je doprawic.

spaghetti ze szpinakiem

podsmazylam czosnek na oliwie, dodalam mrozonego szpinaku podlalam odrobina wody i przykrylam zeby sie powoli rozmrazal na malym ogniu (czy tez raczej na malym grzaniu bo u nas elektryka)
rozmrozony szpinak jeszcze podlalam woda, doprawilam odrobina vegety i dodalam wiecej swiezo rozgniecionego czosnku (na tym etapie mozna tez dodac smietane zeby sos byl bardziej sosem, ale my smietany nie lubimy)
spaghetti ugotowalam al dente wrzucilam do szpinaku wymieszalam
potem juz na talerzu moj maz posypal sobie tartym serem

smacznego