Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maz w kuchni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maz w kuchni. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 marca 2013

Kuskus z osmiornica

Sladniki:
na nas 5 doroslych + dziecko maz kupil 6 nieduzych kalamarnic
duza cebula na sos + 4-5 malych do warzyw

przecier pomidorowy (2 duze lyzki)
kilka zabkow czosnku
marchew (3 duze)
cukinia (3srednie)
kilka ziemniakow (mozna tez inne warzywa do wyboru: rzepa, brukiew, kapusta, cieciorka, dynia)
harissa, ras el hanout, pieprz, sol do smaku

Zeszklic cebule z czosnkiem, dodac harisse, ras el hanout, przecier pomidorowy, rozsmazyc podlac woda
do sosu wlozyc marchew pokrojona w duze kawalki (jak daje sie brukiew lub rzepe to tez razem z marchwia), jesli cieciorke to tez razem z
marchwia, cebule w calosci (jesli lubi sie kuskus z cebula) i gotuje sie sos

Kalamarnice trzeba wczesniej obgotowac lub podsmazyc (10-15min), obrac ze skory i pokroic w mniejsze czesci.
Do sosu dodaje sie ja na tym samym etapie co ziemniaki i cukinie - jakies 20 minut przed koncem gotowania. Doprawic sola i czarnym pieprzem.


Kuskus natrzec olejem, namoczyc w niewielkiej ilosci wody az zwiekszy objetosc, rozetrzec palcami. Gotowac na parze 10-15 minut wyjac rozetrzec zeby byl sypki i jeszcze raz dac do gotowania na 10 minut.

Wymieszac kuskus z niewielka iloscia sosu. Wylozyc na polmisek, na wierzch wylozyc kalamarnice i warzywa i jeszcze polac sosem

Smacznego! :)

wtorek, 7 sierpnia 2012

iftar 05/08/2012

Kulkowaty znowu gotowal dla kolegow: zrobil szorbe z krewetkami, pyszny kuskus ( z baranina, cieciorka, marchewka, cukinia i  ziemniakami i gotowanymi na twardo jajkami)  i pizze z lososiem. Ja do tego dorobilam slata ummik houriya i briki. Na deser byl melon i arbuz i swiezy sok z pomaranczy.


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

iftar 04/08/2012 - kanapki


Kulkowaty nawet w Ramadanie lubi od czasu do czasu zjesc iftar "niestandardowy" na przyklad kanapki i mleko czy kawa do popicia
Ostatnio kupil tahine wiec nie obylo sie bez kanapki z tahina:
duzy kawal bagietki przekroil w pol, posmarowal duza lyzka tahiny i przelozyl salami, serem zoltym, pomidorem i ogorkiem
do tego pil zsiadle mleko.

poniedziałek, 30 lipca 2012

iftar 29/07/2012

dzisiaj znowu gotowalismy z Kulkowatym dla jego kolegow
shorba z krewetkami
sleta mechouia
zielona salata z dodatkami w dwoch wersjach: z winegretem i z sosem jogurtowym
tajin z kurczakiem
leoniada z mieta
salatka owocowa


slata mechouia
nie moge uwierzyc, ze przez tyle czasu funkcjonowania bloga nie dawalam przepisu na slata mechouia? no nie znalazlam jej w spisie wiec najwyrazniej przepisu nie dawalam a dziwne bo czesto gosci na naszym stole

skladniki
papryka chili taka duza 4-5 strakow
ewentualnie papryka slodka ( dla osob ktore nie jedza pikantnego nalezy chili zastapic papryka slodka)
2 cebule
1-2 pomidoryn (w zaleznosci jak duze)
pare zabkow czosnku
olej z oliwek
kamun (kmin rzymski)
sol do smaku

papryki ulozyc na kratce w piekarniku, w przypadku papryki slodkiej przekroic ja wczesniej na pol i usunac gniazdo nasienne, cebule obrac przekroic na pol i tez na kratke, pomidor w calosci tez, i czosnek
piec az skorka zacznie czerniec
wtedy wyjac wystudzic usunac to co sie da ze skorki papryk chili i z papryki slodkiej i zmiksowac z upieczona cebula, pomidorem i czosnkiem, dolewajac pare lyzek oliwy
dosmaczyc kminem i sola

podawac ozdobione tunczykiem z puszki, oliwkami badz jajkiem na twardo

salata:
skladniki:
zielona salata
pomidor
ogorek
rzodkiewki
kukurydza z puszki
tarta marchew

sos jogurtowy sklada sie z jogurtu naturalnego, tartego ogorka, odrobiny rozgniecionego czosnku i soli do smaku


lemoniada
skladniki:
kilka cytryn
mieta
zimna woda
cukier

z paru cytryn (w zaleznosci od ilosci napoju odpowiednio wiecej cytryny i wody, proporcje zaleza od tego jak bardzo cytrynowy napoj chcemy osiagnac, Kulkowaty daje sok z 2 + miazsz z jednej) wycisnac sok wymieszac z woda, 1-2 obrac ze skorki a miazsz rozdrobnic i wrzucic do napoju, miete umyc zebrac listki i wrzucic w calosci do napoju (jak widac Kulkowaty wlozyl cala galazke)
doslodzic do smaku

salatka owocowa:
melon
arbuz
jablko
pomarancza
winogrona
daktyle
mieta
sok z pol cytryny

melona arbuz i jablko pokroic z kostke, pomarancze na czastki i kazda czastke na 3, garsc daktyli wypestkowac i tez pokroic, winogrona na polowki, wszystko razem wymieszac, polac sokiem z cytryny, posypac listkami miety

środa, 25 lipca 2012

Iftar 24/07/2012 czyli gotowanie na 4 rece

Kulkowaty "zaprosil" kolegow na iftar. To znaczy umowa byla taka, ze my gotujemy a potem Kulkowaty z Frodziakiem ida do nich na wieczor i biora jedzenie ze soba. Poczatkowo bylam wsciekla bo jak to mam ugotowac a nawet do nich nie pojde, ale potem znalazlam w calej sytuacji bardzo dobra strone: wieczor w ciszy i spokoju bez dziecka, marzenie ostatnich kilku miesiecy ;)
Gotowalismy jak zwykle razem dzielac sie praca. Kulkowaty przygotowal pyszna szorbe z krewetkami, makarona bil ham ( makaron z miesem w sosie pomidorowym) i salate. Ja zrobilam tajin z watrobka i szaszlyki z watrobki z cebulka i papryka.
Panowie poszli. Przerwalam post jak zwykle kakao i daktylami, pomodlilam sie a potem zrobilam sobie "polezenie" w wannie - chyba z godzine lezalam w cieplej wodzie rozkoszujac sie cisza...
Bardzo mily wieczor...

sobota, 19 lutego 2011

placki marchewkowe

Kulkowaty uwielbia surowke z tartej marchwi z jablkiem. Ktoregos wieczora mial apetyt na surowke i zabral sie za tarcie marchewki na tarce. Wyprodukowal jej taka ilosc ze trzeba to bylo jakos przetworzyc.
Dodalam jajko, make, sol, wymieszalam na ciasto, smazylam na rozgrzanym oleju takie placki jak placki ziemniaczane. Wyszly pycha takie delikatne w smaku. Tylko nastepnym razem poeksperymentuje jakimi ziolami jeszcze je doprawic.

wtorek, 14 grudnia 2010

sniadan c.d.

jajecznica z parowkami, chleb razowy, rzodkiewki




jajka na twardo z pomidorami polanymi oliwka z oliwek i posypanymi oregano, bagietka, kamun sol do smaku
kanapki z nutella,
kawa, herbata

piątek, 27 sierpnia 2010

Iftar po tunezyjsku czyli chlopcy w kuchni: szorba, brik; mahszi

Pierwsze 10 dni Ramadanu spedzalismy we trojke z moim mezem i Malym (mlodszym bratem mojego meza). Poniewaz Maly to niejadek wiec gotowalismy glownie to, co Malemu smakuje czyli po tunezyjsku. Codziennie byla shorba w roznych wersjach (z ryba, krewetkami, baranina lub kurczakiem) drugie danie w postaci ryzu, makaronu badz kuskusu oraz cos dodatkowego w stylu brikow lub tagine.
Ktoregos dnia chlopcy zagarneli kuchnie w swoje rece, zebym mogla odpoczac.
Nie musze chyba pisac ze iftar byl przepyszny.


1) Szorba


skladniki:
drobno posiekana cebula
1-2 drobno posiekane zabki czosnku
duza lyzka przecieru pomidorowego
pol lyzeczki harissy w proszku
pol lyzki ras el hanout
baranina pokrojona w spore kawalki
garsc zielonej pietruszki
makaron typu szorba

cebule i czosnek przesmazyc na oliwie, dodac przecier i przyprawy i caly czas mieszajac smazyc
dodac niewielka ilosc wody zeby powstal gesty sos, do ktorego wkladamy mieso a nastepnie zalewamy woda do pelna i podgrzewamy na malym ogniu do zagotowania
gotujemy minimum godzine, az mieso bedzie miekkie
dodajemy makaron i gotujemy do miekkosci
doprawiamy do smaku i posypujemy zielenina

podajemy z cytryna do skrapiania zupy



2) Brik

ciasto najprosciej kupic gotowe


nadzienie:
duzy ziemniak ugotowany i rozgnieciony na puree
pol puszki tunczyka w sosie wlasnym
duza garsc drobno posiekanej zielonej pietruszki
1-2 jaja (zalezy od wielkosci, farsz nie powinien byc plynny ale dosc zwarty)
lyzeczka ras el hanout
sol do smaku

wszystko razem wymieszac zeby powstala zwarta pasta
nadzienie nakladac na polowki ciasta, skladac w trojkaty i smazyc z obu stron na glebokim oleju na zloty kolor
odsaczyc z nadmiaru tluszczu na papierowych recznikach


3) Mahszi w baklazanie i papryce


do nadziewania papryki i nieduze baklazany

paprykom odcinamy gorna czesc (tam gdzie ogonek) i wyjmujemy ze srodka ta czesc z pestkami
baklazanom odcinamy koncowki (tam gdzie ogonek) i ostrym nozem wycinamy srodek (uwaga zeby nie przeciac skorki)

na nadzienie:
filizanka gotowanego ryzu
cwierc kilo mielonego miesa
posiekana duza cebula
kilka zabkow czosnku
po garsci posiekanej miety i zielonej pietruszki
ras el hanout, harissa, sol do smaku
1-2 lyzki przecieru pomidorowego (Kulkowaty tym razem nadzienie zrobil biale)
duza lyzka oliwy

wszystko razem wymieszac i nadziewac przygotowane wczesniej baklazany i papryki
warzywa ulozyc w blaszce posmarowanej olejem
wstawic do piekarnika nagrzanego do 180° i piec 40 minut do godziny

smacznego :)

czwartek, 22 kwietnia 2010

Ryz na slodko na sniadanie

Kulkowaty maz, ktory ostatnio coraz bardziej robi sie kulkowaty (brzuszek mu rosnie jakby byl w ciazy) dorwal sie do kuchni wykorzystujac moje niedomaganie. Zrobil mi ostatnio pyszne sniadanko. Wykorzystal do tego ugotowany ryz z dnia poprzedniego.


skladniki:
  • ugotowany ryz (moze byc swierzy, moze byc z dnia poprzedniego, wazne zeby byl juz wystygniety)
  • jablko, banan, rodzynki, winogrona, daktyle - do wyboru do koloru albo wszystko na raz - tym razem moj maz wybral jabluszka
  • mieszanka orzechow: pistacje, laskowe, wloskie, migdaly (niesolone!)
  • lyzka oliwy z oliwek
  • miodek do smaku (my aktualnie wykanczamy ostatnia dostawe mojej mamy czyli miodek gryczany - pysznosci)

owoce pokroic w kosteczke, winogrona, daktyle na polowki, banan w plasterki
orzechy troche przesiekac, ale moga tez byc w calosci
wszystko wymieszac z ryzem, dodac oliwy i dosmakowac miodkiem

razem z kanapkami z rzodkiewka oraz kubkiem kakao mamy pyszne i zdrowe sniadanko

środa, 25 listopada 2009

Nalesnik-kanapka - czyli maz w kuchni

Jak robie nalesniki to od jakiegos czasu robie porcje podwojna albo nawet potrojna zeby zostalo na pozniej. Czemu? Moj maz upatrzyl sobie wlasnie nalesniki na kolejny material kanapkowy.

Co do tego uzywa?
  • oczywiscie nalesniki
  • serek topiony
  • posiekany czosnek lub drobno pokrojona cebulke
  • pomidorek, ogorek, salate, czy co tam dorwie w lodowce
  • harisse
  • tunczyka
  • sos marokanski
  • slodka papryke w proszku
  • sol pieprz do smaku (oczywiscie nie wszystko na raz)
SANDWICH nr 1

nalesnik posmarowac serkiem topionym, posypac drobno posiekanym czosnkiem i/lub cebulka, posolic
na wierzch polozyc duzy lisc salaty, a nastepnie calosc zrolowac,
mozna przekroic w polowie co by wygodniej sie jadlo


SANDWICH nr 2

nalesnik posmarowac serkiem, posolic, posypac papryka w proszku, na wierzch dac salate, zrolowac, przekroic

SANDWICH nr 3

nalesnik posmarowac serkiem, na serku rozprowadzic sos marokanski
na wierzch dac salate badz inne wybrane warzywo
zrolowac, przekroic

SANDWICH nr 4
nalesnik posmarowac harissa, na jedna polowe dac tunczyka
mozna dodac salate, pomidora, cebule, czosnek
zrolowac, przekroic

SANDWICH nr 5
nalesnik posmarowac serkiem
na wierzch dac resztke sosu pomidorowego robionego na gdid i osban (jak zostanie z obiadu)
zrolowac, przekroic i zjesc

SANDWICH nr 6 "podwojny"
jeden nalesnik posmarowac serkiem topionym i posypac czosnkiem, posolic
drugi nalesnik posmarowac serkiem i np harissa albo sosem marokanskim
nalesniki zlozyc razem pomiedzy nie wkladajac duzy lisc salaty
zrolowac uwazajac zeby sie nie pobrudzic, docisnac, ewentualnie przekroic

SANDWICH nr 7 czyli NALESNIKOWY SANDWICH ZAPIEKANY

jeden nalesnik posmarowac serkiem topionym, harissa, posypac czosnkiem, mozna dac jajko ugotowane na twardo, tunczyka z puszki, resztki z obiadu (np w postaci fasolki po bretonsku) czyli co sie chce
na wierzch dac tarty ser zolty
przykryc drugim nalesnikiem, nie rolowac
wstawic do piekarnika az ser sie roztopi
kroic w cwiartki lub osemki, jesc reka lub nozem i widelcem


SANDWICH nr 8 czyli SANDWICH ZAPIEKANY 2

nalesnik posmarowac serkiem topionym, posypac czosnkiem, posolic
ze 2 pieczarki drobno posiekac podsmazyc na oleju, dodac mala cebulke takze posiekana, podsmazyc az cebulka sie zeszkli, posolic i popieprzyc do smaku
usmazone pieczarki rozlozyc na nalesniku z serkiem
posypac tartym serem i przykryc drugim nalesnikiem
wstawic do piekarnika az ser sie rozpusci
kroic w cwiartki lub osemki
podawac z kechupem i/lub harissa

piątek, 9 października 2009

Kuskus na sniadanie czyli KUSKSI MESFOUF


skladniki:

  1. kuskus wczesniej ugotowany na parze (opcjonalnie namoczony)
  2. banan
  3. garsc daktyli
  4. rodzynki (zbib) 
  5. 1-2 lyzki oliwy z oliwek
  6. szczypta soli
  7. opcjonalnie posiekane migdaly, pistacje

banana kroimy w plasterki, daktyle i rodzynki siekamy (ja zamiast rodzynek tym razem dalam winogrona bo akurat mialam resztke), mieszamy z kuskusem, polewamy odrobina oliwy i solimy, na koniec posypujemy posiekanymi orzechami

podajemy ze szklanka mleka lub kefiru/lbn

niedziela, 30 sierpnia 2009

Ruz Djerbi

Ruz Djerbi jest regionalna potrawa z Dzerby (wysepka nalezaca do Tunezji, znana w szczegolnosci z tego, ze jest na niej duza mniejszosc zydowska, oraz slynna synagoga la Ghriba). Oczywiscie moze byc podawany w roznych wariacjach w zaleznosci od dodanych skladnikow ale esencja tej potrawy jest ryz, wymieszany z zielenina (szpinak, pietruszka) z dodatkiem miesa lub ryb czy tez krewetek, gotowany na parze w kesie (naczynie do gotowania kuskusu).

Przed wyjazdem do Tunezji nie znalam tej potrawy. Jednakze mialam okazje jej sprobowac wlasnie na Djerbie dokad uciekalismy z mezem po to zeby odpoczac od nadmiaru wrazen rodzinny i pobyc troche tylko ze soba nawzajem bez dodatkowych straznikow. I voila oto Ruz Djerbi jaki zjadlam w malej restauracyjce w miescie Hemt Souk.

Jak widac ryz przyozdobiony jest merguezami, jajkami gotowanymi na twardo i miesem w sosie pomidorowo-harissowym (charakterystycznym dla potraw z Tunezji).

Ostatnio moj malzonek wykazal sie inicjatywa i przygotowal mi tenze ryz na Iftar. Z kurczakiem i krewetkami i oczywiscie merguezami i jajkami na wierzchu.

a wiec skladniki:

  • pol kilo ryzu
  • peczek szpinaku
  • peczek pietruszki zielonej
  • 2-3 lyzki przecieru pomidorowego
  • lyzka harissy
  • lyzka ras el hanout
  • piers z kurczaka pokrojona w kosteczke
  • krewetki obrane z pancerzykow
  • 2 srednie ziemniaki
  • duza cebula
  • kilka zabkow czosnku
  • kilka kielbasek merguez do przybrania
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • oliwa z oliwek
  • sol do smaku

Zielenine pokroil drobno. Dodal do niej obrane, umyte i pokrojone w drobna kosteczke ziemniaki, pokrojona w kosteczke cebule, pokrojony czosnek, piers z kurczaka pokrojona w kosteczke, krewetki pokrojone na mniejsze kawalki, wsypal ryz, dodal przecier, harisse i przyprawy. Calosc polal kilkoma lyzkami oliwy i wszystko dokladnie wymieszal (lapkami).

Calosc nalozyl do kesy i ustawil na garnku z gotujaca sie woda. Ryz gotuje sie jakies pol godziny-40 minut, ale tez duzo  zalezy od skladnikow (jezeli dajemy np czerwone mieso warto je wczesniej podsmazyc a potem wydluzyc czas gotowania ryzu). 

Merguezy podsmazyl na patelni, jajka ugotowal na twardo, obral ze skorupek i pokroil na osemki.

Ugotowany ryz wylozyl na polmisek formujac zgrabny kopczyk, na wierzch ulozyl mergezy i jajka (jak na zdjeciu z restauracji).

Calosc byla przepyszna, troche sucha - ale niestety jest to charakterystyczne dla tej potrawy ze jest sucha. Mozna juz po ugotowaniu przygotowac wieksza porcje sosu na cebulce z czosnkiem z dodatkiem przecieru i harissy i gotowym sosem polac ugotowany ryz i wymieszac. Ale i tak warto sie zaopatrzyc w "przepychacze" w postaci soku albo jakiegos napoju gazowanego (Boga Cidre ;) )

a P.S.:

proporcje sa na 3 osoby + dokladka ;)

środa, 6 maja 2009

Szpinak zapiekany z kalmarami

Z notatnika i karty pamieci...  Jedna z potraw wymyslonych przez mojego slubnego:

skladniki:

  • paczka kalmarow (krazki)
  • pol paczki mrozonego szpinaku
  • kilka zabkow czosnku
  • pol cebuli
  • kilka jaj
  • sol, pieprz, harissa do smaku

na odrobinie oliwy podsmazyc pokrojone czosnek i cebule

krazki kalmarow przekroic na pol, lub na cwiartki, dodac do czosnku z cebula, nastepnie szpinak (az sie rozmrozi)

wszystko doprawic sola, pieprzem i odrobina harissy do smaku

wylozyc do naczynia do zapiekania lub blaszki, zalac roztrzepanymi jajkami

piec w nagrzanym piekarniku jakies 20-30 minut

środa, 22 kwietnia 2009

Calzone ze szpinakiem i tunczykiem


Jeden z przepisow z teczki i karty pamieci aparatu (z czasow sprzed diety) ;) Wynalazek mojego meza :)

skladniki:

  1. ciasto "na tarte" (takie gotowe kupuje sie w sklepie) lub na pizze
  2. puszka tunczyka w sosie wlasnym
  3. jakas polowa opakowania szpinaku mrozonego (ok 250 g)
  4. kilka zabkow czosnku
  5. sol, pieprz do smaku
  6. ewentualnie kawalek serka topionego, lub zoltego

szpinak rozmrozic, podsmazyc na patelni az woda odparuje, dodac drobno pokrojony czosnek, podsmazyc, doprawic sola i pieprzem, przestudzic, dodac odcisnietego tunczyka, wymieszac dokladnie

ciasto z papierem do pieczenia wylozyc na nasmarowana tluszczem blaszke, na polowe nalozyc farsz, na wierzch mozna dac ser, zlozyc na pol, zlepic brzegi dokladnie

piec w nagrzanym piekarniku

smacznego!

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Baklazan z pieczarkami i krewetkami

Jeden z naszych dietetycznych wynalazkow ;) A tak naprawde wynalazek mojego meza, ktory jak zalamywalam rece co zrobic z zakupionym przez niego baklazanem, z glupia frant zapytal "a czemu nie dasz do srodka pieczarek?"A nastepnie zaczal kombinowac ze jeszcze mamy resztke mrozonych krewetek wiec czemu i ich nie zutylizowac...

i w ten sposob powstal baklazan nadziewany pieczarkami z krewetkami :)

skladniki (na 2 osoby)

  1. jeden sredni baklazan
  2. jakies 8-10 pieczarek (w zaleznosci jak duze, nasze byly srednie, trzeba tez brac pod uwage ze pieczarki zmniejszaja objetosc podczas duszenia bo oddaja wode)
  3. pol sredniej cebuli
  4. ze 2 zabki czosnku
  5. 8 krewetek (po 4 na lebka, mozna wiecej ofcors)
  6. oliwa do smazenia (lyzka)
  7. sol, pieprz do smaku

Baklazana przekroic wzdluz na pol, wyciac srodek (zostawic tak ok pol centymetra ze skorka). Srodek pokroic w drobna kosteczke.

Pieczarki i cebule pokroic w kostke, czosnek w plasterki, dodac srodek z baklazana, przesmazyc na oliwie az pieczarki sie zredukuja, doprawic sola i pieprzem.

Polowki baklazana wypelniac farszem (z gorka) a na wierzchu ukladac krewetki. Wstawic do piekarnika na jakies pol godzinki. Krewetki sie przypieka, baklazan upiecze. 

Tak w ogole to juz post factum pomyslalam, ze w sumie na wierzch mozna dac plasterek sera... 

niedziela, 19 kwietnia 2009

Wariacja na temat mussaki czyli maz w kuchni



Obydwoje ostatnio jestesmy na diecie. Dieta nazywa sie South Beach i naklada na nas rezygnacje z wszelkich produktow macznych oraz owocow - przestawiamy sie na hipoglikemie :)

W ramach diety ciagle wymyslamy nowe potrawy, co by sie nie nudzic :)

Kolej na mojego meza.

skladniki:

  1. baklazan
  2. mielone mieso (wolowe, drobiowe)
  3. pol cebuli, 
  4. 2-3 zabki czosnku
  5. pomidor
  6. kilka pieczarek
  7. 4 jaja
  8. odrobinka soli, pieprz do smaku
  9. oliwa do smazenia (1 lyzka)

baklazan zostal pokrojony na plasterki, ale nietypowo bo wzdluz nie w poprzek jak zazwyczaj.

mieso podsmazone z czosnkiem na lyzce oliwy doprawione sola (doslownie szczypta) i pieprzem

cebula pokrojona w piorka, pomidor w kosteczke, pieczarki w polplasterki

w blaszce ulozona zostala na dnie warstwa baklazana, na to mniesko z czosnkiem, na wierzch cebula, pomidor i pieczarki

jajka rozbeltane w kubeczku, wylane zostaly na wierzch ulozonych warstw

a potem fru do pieca aby sie upieklo w piecowej otchlani :)

wyszlo pyycha :)

wtorek, 24 lutego 2009

Kanapka mojego meza 2

no wiec wracajac do kanapek:

bulka/kawalek chleba/ chlebek pita

pasta tahina

harissa

serek topiony/jajko na twardo

lyzka oliwy

chlebek badz bulke rozkroic, skropic oliwa i  posmarowac harissa, na to dac serek lub jajko lub jedno i drugie i wszystko polac duza lyzka tahiny

w przypadku chlebka pita na koniec zwinac

smacznego

poniedziałek, 23 lutego 2009

Kanapka wg mojego meza

A tu cos dla zakochanego w chlebie pita "mezczyzna-gotuje" (jak wlasciwie masz na imie byloby latwiej sie zwracac?) Z dedykacja "Od mezczyzny gotujacego dla mezczyzny gotujacego" :) Z pozdrowieniami...

skladniki:

  1. Chlebki pita
  2. tunczyk z puszki (moze byc w oleju albo w sosie wlasnym jak kto woli)
  3. pomidorek pokrojony w kawalki, salata, cebula etc
  4. harissa
  5. ewentualnie jajko ugotowane na twardo, serek itp

w wersji najprostszej: chlebek otwieramy, na jeden koniec w srodku smarujemy harisse i wkladamy tunczyk/jajko/serek zwijamy i jemy :)

w wersji rozwinietej dajemy wszystkiego po trochu przekladajac harissa i warzywami

smacznego

środa, 28 stycznia 2009

Kulek gotuje

Juz od prawie tygodnia zbieram sie zeby pokazac eksperymenty kulinarne mojego meza. Kto nas zna wie, zesmy dwie kulki. Nie bez powodu. Lubimy sobie pojesc a od czasu do czasu nachodzi nas na nocne gotowanie :P

I wlasnie nowy wynalazek mojego Meza powstal podczas jednego z nocnych gotowan, kiedy naszedl nas glod na cos jednoczesnie lekkiego i napychajacego.

No wiec zacznijmy od ziemniakow i ryzu:

dwa duze ziemniaki ugotowane i rozciapciane na puree

szklanka ryzu ugotowana na prawie miekko, do ryzu dodana zostala mala posiekana szalotka i ze 2 duze zabki czosnku, oraz kawalek pomidora (bez nasionek ze srodka) pokrojony w kosteczke, calosc posolona i wymieszana z lyzka oliwy.


A do tej mieszanki na drugim talerzu: 3 jajka ugotowane na twardo i rozciapciane, pomidor pokrojony i rozciapciany, duza galazka selera (razem z liscmi) dokladnie umyta i posiekana.

Do tego wszystkiego na stole pojawila sie jeszcze oliwa z oliwek, kmin rzymski i sol do smaku.
Na talerzyk nakladalismy sobie ryzu z ziemniakami, po wierzchu dawalismy jajka, pomidora i selera doprawialismy ewentualnie do smaku i zjadalismy...
Bardzo nam to posmakowalo i od tamtego czasu jeszcze raz zrobilismy cos podobnego ale z puszkowana mieszanka warzywna...

niedziela, 18 stycznia 2009

Zup mlecznych ciag dalszy... czyli wynalazek mojego meza

Dzieki Festiwalowi Zup na nowo odkrylismy z mezem zupy mleczne. Nie wiem, czy mam racje ale na zachod od Polski (lub bardziej na poludnie) trudno spotkac gotowane mleko na sniadanie, no moze poza slynna owsianka, lub zimnym/goracym mlekiem z platkami opcjonalnie musli ale jedzenie gotowanego mleka z kasza, kasza manna, ryzem czy makaronem traktowane jest jak dziwactwo...

My zup mlecznych raczej nie jadalismy, raz moj maz nie lubi gotowanego mleka, ja de facto nie moge (tzn od czasu do czasu sie skusze a potem mecza mnie problemy zoladkowe i dokuczliwa wysypka). Tylko w okresach, kiedy jezdzilismy opiekowac sie moim dziadkiem na stole pojawialy sie zupy mleczne, bez ktorych dla dziadziusia nie ma sniadania...

No i teraz przy okazji Festiwalu na nowo zaczelismy je odkrywac. Oczywiscie od tygodnia drapie sie niemozebnie, ale co tam, przezyje...

Dzisiaj czas na kolejna zupe mleczna - wynalazek mojego meza. Jak juz wiecie z wczesniejszych wpisow moj maz ma fiola na punkcie tahiny i doklada ja do wszystkiego... Tak bylo i z tym przepisem, zaczelo sie od dolozenia tahiny do jogurtu owocowego, posmakowalo to nam (szczegolnie z jogurtem jablkowym) wiec zaczelismy eksperymenty

i w ten sposob powstala:

waniliowo-sezamowa zupa mleczna

skladniki:

pojemniczek jogurtu/deseru waniliowego (125 gram)

szklanka mleka

lyzeczka tahiny

Mleko roztrzepac z jogurtem, dodac dokladnie rozmieszana tahine i dokladnie wymieszac (tahina nie rozmieszuje sie do konca, mozna zobaczyc takie drobinki ale one tylko dodaja smaku).

Taka mieszanka zalac ugotowany ryz/ platki, pycha jest z musli orzechowym lub poprostu do popicia.

Smak mleka i wanilii miesza sie z delikatnie-orzechowym smakiem tahiny, a jezeli dodac musli orzechowe, bedzie pysznie sie komponowalo smakowo...

W ten sposob dzieki mojemu mezowi mam kolejna propozycje na Festiwal Zupy i zaczynam Tydzien Sezamowy...



Zimowy Festiwal Zupy 10.01.2009 - 20.01.2009