sobota, 19 lutego 2011

placki marchewkowe

Kulkowaty uwielbia surowke z tartej marchwi z jablkiem. Ktoregos wieczora mial apetyt na surowke i zabral sie za tarcie marchewki na tarce. Wyprodukowal jej taka ilosc ze trzeba to bylo jakos przetworzyc.
Dodalam jajko, make, sol, wymieszalam na ciasto, smazylam na rozgrzanym oleju takie placki jak placki ziemniaczane. Wyszly pycha takie delikatne w smaku. Tylko nastepnym razem poeksperymentuje jakimi ziolami jeszcze je doprawic.

spaghetti ze szpinakiem

podsmazylam czosnek na oliwie, dodalam mrozonego szpinaku podlalam odrobina wody i przykrylam zeby sie powoli rozmrazal na malym ogniu (czy tez raczej na malym grzaniu bo u nas elektryka)
rozmrozony szpinak jeszcze podlalam woda, doprawilam odrobina vegety i dodalam wiecej swiezo rozgniecionego czosnku (na tym etapie mozna tez dodac smietane zeby sos byl bardziej sosem, ale my smietany nie lubimy)
spaghetti ugotowalam al dente wrzucilam do szpinaku wymieszalam
potem juz na talerzu moj maz posypal sobie tartym serem

smacznego

piątek, 18 lutego 2011

Comiesieczna wizyta

Bylismy na kontroli u pediatry: 6300 g wagi i 64 cm dlugosci

Poniewaz mimo jedzenia preparatu mlekozastepczego wysypka nadal nie przeszla za to nasilily sie problemy z zoladkiem, wracamy do mleka AR. Niestety Mlody nadal bardzo mocno ulewa, budzi sie z kaszlem i placze po ulaniu, wiec czeka nas wizyta u gastrologa dzieciecego. Na razie dostal lekarstwa do pediatry zeby troche mu zlagodzic te dolegliwosci.

Chcialabym moc powiedziec, ze Frodziak byl bardo dzielny podczas wizyty, ale nie tym razem. Zaczal plakac juz przy rozbieraniu i plakal praktycznie caly czas, takze podczas szczepienia (mimo plasterkow przeciwbolowych). Za to jak tylko wrocilismy do domku zaczal sie na powrot smiac.
Cos mi sie wydaje, ze pan doktor nie przypadl mu do gustu.

Walentynki

Walentynek jak zwykle co roku nie obchodzilismy. Nie obchodzimy ich z dwoch powodow: po pierwsze uwazamy je za swieto komercji, a po drugie uwazamy ze obchodzenie tego swieta jest niezgodne z islamem. Obydwoje wolimy okazywac sobie uczucia na codzien (dawac sobie kwiatki, prezenty czy czekoladki bez powodu a raczej z jednego podstawowego powodu: ze sie kochamy i nie potrzebujemy do tego psecjalnego dnia w roku zeby to sobie okazac)