niedziela, 28 grudnia 2008

Sezam sezam sezam


Tahina

Tahina to pasta z mielonego sezamu. Z czasem rozwarstwia sie na mase sezamowa i olej, mozna ja wtedy rozlac na dwie czesci.

Nie jest to potrawa typowa dla Maghrebu, spotkac ja mozna w kuchni Bliskiego Wschodu: w Libanie, Syrii, Palestynie. Dodaje sie ja do hummusu albo do baba ghanouch. Mozna tez jesc jak oliwe poprostu z chlebem.

Moj maz ostatnio jakos dziwnie zaskoczyl z tahina. Je ja ciagle: z harissa i chlebkiem, do jajek, do wszystkiego. Pyszna jest na slodko wymieszana z miodem - smakuje wtedy jak halva.

A wy czy znacie inne potrawy z sezamem? Moze zrobimy tydzien sezamowy? Co wy o tym myslicie?


Minutka na cytrusik

sok, ktory moja mama nazywala bomba witaminowa:

  1. duzy grapefruit 
  2. ze 3 duze pomaranczki
  3. 1-2 cytryny
  4. limonka

Z grapefruita, pomaranczek i cytryn wycisnac sok, dodac wplasterkowana limonke

Wyciagnie z przeziebienia niezawodnie, jak dotad skutkuje takze na moim mezu...

Goraca pomarancza

sok wycisniety z kilku pomaranczy (mozna dodac tez mandarynek, to zaostrzy smak)zagotowac z dodatkiem garsci gozdzikow

bardzo goracy rozlac do szklanek goracoodpornych

Nie wspomne juz o wysmienitej ozdobie domu i choinki (dla chrzescijan) w postaci mandarynek i pomaranczy nabijanych w rozne wzory gozdzikami - napelnia to dom magicznym zapachem

A zeby bylo korzennie... IMBIR

Napoj na lato:

  1. korzen imbiru
  2. zimna woda
  3. laska wanilii (lub 2 spore paczki cukru waniliowego)
  4. cukier do smaku

Imbir obieramy i scieramy na drobnej tarce, zalewamy zimna woda w ilosci 3-4 litrow (ilosc zalezy jak mocny napoj chcemy przyrzadzic), wkladamy laske wanilii i zostawiamy na noc.

Nastepnego dnia odcedzamy i doprawiamy cukrem (ja daje okolo szklanki) i ewentualnie cukrem waniliowym.

Napoj na zime:

  1. Kilka plasterkow swiezego imbiru
  2. lyzka miodu
  3. kilka gozdzikow
  4. pare ziarenek kardamonu
  5. woda

Wode zagotowujemy, do wrzacej wrzucamy przyprawy oprocz miodu i zestawiamy z ognia zeby naciagnal. Doprawiamy miodem do smaku.

 

Kuchnia zydowska czy nie?

Festiwal kuchni zydowskiej przegapilam poniewaz nie mialam dostepu do internetu i komputera ale umieszczam dzisiaj ten przepis poniewaz akurat Kula kupila watrobke...

Przepis ten odziedziczylam po mamie mojego taty a pozniej jadlam tez watrobke przyrzadzona w podobny sposob w restauracji koszernej, wiec chyba jednak to naprawde kuchnia zydowska

WATROBKA "PO ZYDOWSKU'

skladniki:

  1. ok pol kilo watrobki
  2. 2 duze cebule
  3. duza lyzka smalcu gesiego (akurat nie mam, ale moze tez byc olej)
  4. lyzka miodu (najlepiej takiego o ostrym smaku, wielokwiatowy niekoniecznie ale ze w paryzu dobrego miodu nie ma wiec dalam wielokwiatowy z kwiatow EU)
  5. garsc gozdzikow
  6. garsc rodzynek (mi akurat rodzynki wyszly wiec dzisiaj bedzie bez rodzynek)
  7. sol, pieprz do smaku

Cebule pokroilam w piorka. Podsmazylam na tluszczu. 

Watrobke pokroilam w dosc duze kawalki, obydwoje lubimy gryzc a watrobka sie rozpadac podczas duszenia wiec kroje ja w naprawde duze kawalki. Pokrojona watrobke wrzucilam do cebuli i podsmazylam.

Nastepnie dodalam miod i gozdziki, podlalam woda, posypalam sola i swiezo mielonym pieprzem (przy okazji zakichalam cala kuchnie). Normalnie w tym momencie dodaje rodzynki, niestety okazalo sie ze w szafce mam pusta torebke (ech to nocne podjadanie...) wiec musze sie dzisiaj obyc bez rodzynek.

Tak przygotowana watrobke gotuje/dusi sie az sos sie zredukuje...

Mozna jesc z tluczonymi ziemniakami lub chlebem, my lubimy tez z kasza gryczana...

Smacznego

Zdjecie nietypowo zrobilam podczas gotowania, ale wiem, ze jak bedzie gotowe to szanowny pan maz bedzie wyjadal mi z patelni, wiec wole sie zabezpieczyc...

Jezeli uda mi sie zrobic fotke przed podaniem na stol to inshallah ja umieszcze

A skoro jestem przy kuchni zydowskiej, to kiedys w restauracji koszernej jadlam tez pieczonego kurczaka przygotowanego w podobny sposob tzn z miodem, rodzynkami i cebulka, i wzorujac sie na tym co jadlam w czasach posiadania piekarnika stworzylam cos na ten wzor - wyszlo ciekawie...